Search the resting place of Polish airmen

The database contains 5912 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

ANTONI HENRYK
VOELLNAGEL



Updated: 2011-12-30,
Official Number
76802

Rank
polski: kpt.nawig./138 DS RAF/
brytyjski: F/Lt

Date of birth
1912-12-16

Date of death
1942-04-21

Cemetery
mapa
Durnbach War Cemetery
Wsp. 47.778617, 11.733373

Grave
Coll. grave 9. H. 20-24.
Photo of grave

Country
Niemcy

Period
World War II

Source
"Księga Lotników Polskich..." O. Cumft, H.K. Kujawa
"Ku czci..." Zbiorowa
"Polskie Siły Powietrzne..." T.J. i Anna Krzystek
"Bombowa reedukacja" Piotr.J. Nasiołkowski (zdj. grobu)
Zdjęcia lotnika: Włodek Wawrzecki    
    
Antoni Voellnagel urodził się w Warszawie 16 grudnia 1911 r. Nauki pobierał w syrenim grodzie. Również w nim uzyskał świadectwo maturalne. Był absolwentem gimnazjum im Jana Zamoyskiego z 1931 r. Mając maturę w kieszeni pospieszył spełnić obywatelski obowiązek odbycia służby wojskowej. Trafił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Ukończył tę z wysoką, bo 14 lokatą. Otrzymał przydział do 5 Pułku Lotniczego. Stacjonował z nim na lotniskach Lidy i Wilna. W czasie służby w Wilnie zapisał się do miejscowego aeroklubu. Będąc jego pilotem ukończył kurs pilotów samolotów turystycznych. Przez dwa lata studiował w Warszawie w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po ukończeniu tej uczelni na rok przed wybuchem II wojny światowej został przesunięty do poznanego wcześniej Dęblina. Został w nim oficerem sportowym. Centrum Wyszkolenia Lotnictwa opuścił nie z własnej woli w sierpniu 1939 r. Przełożeni wydelegowali na specjalistyczny kurs. Antoni miał zapoznać się z zagadnieniami obrony przeciwlotniczej lotniska.     
Gdy wybuchła wojna Voellnagel znalazł się w Plutonie Rozpoznawczym Warszawskiej Brygady Pancerno -Motorowej. Latał na loty rozpoznawcze i łącznikowe. Kiedy dopełnił się tragiczny los Polski znalazł się w Wielkiej Brytanii. Tu na Wyspie Ostatniej Nadziei przeszedł przeszkolenie obowiązujące nawigatorów samolotowych. Antoni był w Polsce obserwatorem.     
Mając za sobą przeszkolenie trafił do sformowanego polskiego dywizjonu bombowego. Przydzielono go 301. Z chwilą skończeniu tury lotów bojowych przeszedł do Royal Air Force. Należał do tych nielicznych, którzy znaleźli się w 138 Dywizjonie. Do jego zadań było niesienie pomocy z powietrza ruchowi oporu w okupowanych krajach. Lotnicy z tej jednostki mieli tworzyć w przyszłości polską eskadrę o podobnych zadaniach. W czasie wykonywania lotu nad Czechosłowację zginął ze swoją załogą śmiercią lotnika 21 kwietnia 1942 r. Wellington wykonujący zadanie rozbił się o szczyt góry na granicy Austrii i Niemiec. Kapitan obserwator Antoni Voellnagel został pochowany na brytyjskim cmentarzu wojskowym w Niemczech    
    
Opracowanie: Konrad RYDOŁOWSKI
 
Napisali...
  • 2015-07-05 Piotr Nasiołkowski
    Szanowni Państwo, zauważyłem, że bez mojej wiedzy i zgody zamieściliście wykonane przeze mnie na wojennym cmentarzu lotników w Durnbach w dniu 22 kwietnia 2008 roku - zdjęcia grobów członków załogi Halifaxa V9976, którzy zgineli podczas operacji"WHISKEY". To ja przywiozłem z Częstochowy i zapaliłem te znicze, połozyłem na grobach zdjecia oraz proporczyki Poddębic (Wilmański) i Skarżyska (Zygmuntowicz). I stało się to przyczyną nieprzyjemnego potraktowania mojej osoby przez różnych tam.. Wiec może gwoli przyzwoitosci wypadałoby zapytac autora zdjęć, czy się zgadza na ich publikację. Oczywiście odpowiedź moja byłaby twierdzącą. I zaznaczyć przynajmniej, kto te znicze zapalał i fotografie robił. Nieprawdaż?    
    Pozdrawiam pasjonatów niezawistnych.
  • 2015-07-05 Grudniak Wiesław
    Nazywam się Wiesław Grudniak, jestem jedną z osób prowadzących stronę i czuję się w obowiązku przeprosić Pana za brak podania źródła zdjęcia. Prawdopodobnie zdjęcie grobu wstawił któryś z Kolegów. Właśnie wczoraj otrzymałem Pańską książkę i jak podejrzewam zdjęcie pochodzi z tej książki. Dodałem tą pozycję do zakładki "Źródło" - myślę, że to Pana satysfakcjonuje.
 
?>