Cemeteries

The database of cemeteries and graves of Polish airmen killed or died during the war and after the war, scattered all over the world ...

Searching for object name:

Slaglille Churchyard

Dania
mapa
Wsp.:55.44303,11.62228
Updated: 2012-02-27

List of Polish airmen (5):

Official Number First name Surname Date of death Grave
782464 Władysław Barzdo 1943-09-17
783202 Eugeniusz Piotr Kasprzak 1943-09-17
793235 Julian Michalski 1943-09-17
780909 Władysław Stanisław Patlewicz 1943-09-17
P-0839 Wincenty Wasilewski 1943-09-17
Source
Informacje i zdjęcia: Finn Larsen, Anders Straarup     
www.airmen.dk/c089.htm , historię załogi Halifaxa BB309 z polską załogą, wykonującą zadanie dla SOE można przeczytać tutaj - www.airmen.dk/p223.htm a także na stronie Piotra Wiśniewskiego pilot138raf.republika.pl/     
    
Operacja Neon 3     
Samolot Handley Page HP59 "Halifax" B Mk.II nr BB309 (kod NF-T) z siedmioosobową załogą wystartował 16 września 1943 roku o godz. 18:29 z lotniska Tempsford w Anglii. Trasa wiodła Morzem Północnym do Jutlandii, gdzie z wysokości 2000 stóp, obniżono do lotu koszącego i leciano środkiem fiordu Ringkobing. Tam samolot został ostrzelany niecelnym ogniem karabinów maszynowych. Po przeleceniu Zelandii leciano nad Morzem Bałtyckim i przekroczono brzeg niemiecki na północny wschód od Koszalina, kierując się przez Bory Tucholskie na Toruń, gdzie ostrzelała ich artyleria przeciwlotnicza.    
Wykonując operację lotniczą Neon 3 ok. 00:40 samolot zrzucił dwóch spadochroniarzy - cichociemnych: por. Mirosława Kryszczukajtisa ps. "Szary" i ppor. Bernarda Wiechułę ps. "Maruda" nad placówką odbiorczą "Obraz" 108, położoną około 12 km na południowy wschód od stacji kolejowej Tłuszcz, koło wsi Kąty-Borucza (obecnie woj. mazowieckie). Skoczkowie mieli ze sobą w pasach US$ 247 500 i RM 120 000, 6 zasobników i 1 paczkę. W locie powrotnym do Wielkiej Brytanii po godz. 04.00 nad ranem Halifax został przechwycony nad Danią przez radar stacji "Seehund" w Tybjerg i zaatakowany przez niemiecki nocny myśliwiec Junkers Ju 88C-6 W.Nr. 360167, D5 CW z IV/NJG3. Zbiorniki paliwa w prawym skrzydle Halifaxa stanęły w płomieniach. Drugi pilot, będący wówczas za sterami, plut. Eugeniusz Kasprzak podjął decyzję o przymusowym lądowaniu w rejonie miejscowości Slaglille. W ostatniej chwili strzelec ogonowy kpr. Roman Puchała wyskoczył w czasie poślizgu na ziemi. O godz. 4:45 samolot rozbił się uderzając w dom przy ulicy Stokholtsvej 3, 4173 Fjenneslev. Zginął właściciel Lauritz Christensen, jego żona, matka i dwoje dzieci. W płonącym wraku zginęło na miejscu czterech lotników, zaś piąty plut. Eugeniusz Kasprzak śmiertelnie poparzony zmarł w ciągu następnego dnia w szpitalu w Ringsted. Pilot sierż. Tadeusz Miecznik wyrzucony przy lądowaniu z samolotu ocalał i po pobycie w szpitalu w Ringsted, przy pomocy duńskiego ruchu oporu zbiegł do Szwecji, skąd udało mu się 24.I.1944r. wrócić do Anglii. Uratowany skokiem kpr. Roman Puchała po krótkim ukrywaniu się wpadł w ręce Niemców i trafił do niewoli.    
Polegli członkowie załogi pochowani zostali na cmentarzu Slaglille (w jego północno-wschodniej części), wyspa Zelandia, Dania.    
Los tragicznie obszedł się także z załogą niemieckiego nocnego myśliwca, który po zwycięskiej walce obserwując płonącego na ziemi Halifaxa wpadł na przewody linii wysokiego napięcia i o godz. 4:47 roztrzaskał się 7 km na wschód od Soro, w lesie Bjernede. Załoga: pilot Lt. Richard Burdyna - zginął na miejscu, operator radaru Obgfr. Fritz Merten, strzelec pokładowy Obgfr. Leo Klotz - zmarli po kilku godzinach w szpitalu w Ringsted. Wszyscy trzej pochowani są na cmentarzu Vestre w Kopenhadze.    
    
    
Grób w Slaglille    
Niemcy, wściekli po stracie własnego samolotu, w nocy 18.IX.1943r. nakazali grabarzowi pogrzebać Polaków na głębokości 50 cm, przysypawszy uprzednio ciała wapnem. Powiadomiony przez mieszkańców pastor, Svend Jacobsen dnia 30.IX.1943r. w tajemnicy przed okupantami ekshumował zwłoki i ponownie pochował w pięciu oddzielnych trumnach na cmentarzu. Wkrótce podjęto inicjatywę zbiórki pieniędzy na okazały pamiątkowy kamień. Wykonał go majster robót kamieniarskich Swedstrup. Kamień był gotowy półtora roku przed ucieczką Niemców z Danii, ale dopiero 13.V.1945r. odbyła się uroczystość jego odsłonięcia. Wyryto na nim funkcje, imiona i nazwiska pięciu polskich lotników. Pod nimi widnieje napis w języku duńskim: "Ingen er storre end den, der satter sit liv til for andre" ("Nikt nie jest większy od tego, kto daje swoje życie za drugiego"), cyt. z Ewangelii wg Św. Jana 15/13.    
W 1970 roku Duńczycy wystawili pomnik. Autorem jest polski rzeźbiarz Kazimierz Danilewicz. Na cokole umieszczono dwa samoloty, a na ścianach napis w języku duńskim: "Til minde om polske flyvere i 25-aret for afslutningen af 2 verdenskrig rejst af Danskere pa initiativ af overlevende fra koncentrations - lejren Stutthof" ("Pomnik wzniesiono ku pamięci polskich lotników w 25-lecie zakończenia II wojny światowej - ufundowany przez Duńczyków z inicjatywy tych, którzy przeżyli obóz koncentracyjny Stutthof"). Na dwóch bocznych ścianach cokołu, poniżej szachownicy widnieje napis w języku duńskim i polskim: "For jeres frihed og vores" ("Za wolność waszą i naszą").    
W rogu mogiły znajduje się marmurowa tablica z orłem w koronie, ufundowana przez polskich rolników zrzeszonych w nieistniejącym już Związku Polaków, z napisem: "Od Poliakuw z Ringsted w Hołdze Poległym Lotmnikom".     
    
Tekst podano dzięki uprzejmości Piotra Wiśniewskiego, pilot138raf.republika.pl/
 
Gallery
Fotka Fotka Fotka Fotka Fotka